piątek, 20 marca 2009

Brandoholizm

Cześć jestem Tomek i … jestem brandoholikiem. Większość z Was pewnie tak jak na podobnych terapiach odpowie „Cześć Tomek”. Teraz na poważnie, czy zastanawialiście się kiedyś czy takie określenie do was pasuje? Zaraz, ale co to jest brandoholizm? Ja traktuje to jako coś więcej niż tylko przywiązanie (lojalność) do danych marek. Sama lojalność klientów to dla marki to największy skarb, jaki można zdobyć w biznesie. Lojalni klienci zapewniają firmie stałe zyski, ponieważ konsument zadowolony z danego produktu/usługi chętnie wróci do tej marki. Ważną informacją dla marki jest to, że konsument nie będzie interesował się produktami innego konkurencyjnego brandu, gdyż w tej znalazł już on to, co spełniło jego oczekiwania. Lojalny klient rekomenduje daną markę oraz jej produkty innym. Sugestia przyjaciela lub partnera w biznesie, oparta o jego osobiste doświadczenie (zadowolenie z danej marki) stanowi bez porównania bardziej wiarygodne źródło niż reklama prasowa, radiowa czy telewizyjna. Idąc głębiej niż tylko lojalność, wchodzimy na obszar brandocholizmu. Uważam, że większość z nas posiada jakiś stopień tego uzależnienia od marek. Ile razy słyszałem w sklepie „coś Ty! Ja pije tylko Jacobs” albo „Interesują mnie tylko buty NIKE”. Jak pisałem na początku jestem brandocholikem, używam i szukam produktów konkretnych marek jak „AIR JORDAN”, „NOKIA”, AND1 ….
A Ty z iloma markami nie mógłbyś się rozstać?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz