wtorek, 24 listopada 2009

Joe Cada i pokerowe strategie

Joe Cada najmłodszy w historii (21 lat) mistrz świata w Pokera Texas Hold’em. Został mistrzem ponieważ dopisało mu „niesamowite szczęście”. Dzięki temu stał się milionerem i zyskał sławę, o której marzy niejeden utalentowany gracz. Pokonał on sporą liczbę zawodników z wieloletnim doświadczeniem. Świadczy to o tym, że trening czyni mistrza i wygrać może każdy.
Zdecydowanym plusem tej gry również oraz wielu innych ( takich jak szachy, remik i nawet chińczyk) jest to, że uczy strategicznego myślenia, które można wykorzystać w życiu czy w pracy. Dostając dwie karty na starcie, zaczynamy zabawę z innymi graczami. Już na początku jesteśmy zmuszeni do myślenia, przewidujemy jakie karty mają inni gracze, zastanawiamy się jakiej strategii użyć, co zrobić jeżeli konkurent ma takie karty a co jeżeli ma trochę inne. Od razu pojawia się nam w głowie kilka scenariuszy i w zależności od sytuacji użyjemy najbardziej odpowiedniego. Obserwując graczy analizujemy ich, staramy się ich przejrzeć. Bardzo podobnie jest z opracowaniem strategii, analizujemy rynek, konkurentów i opracowujemy taką strategię, która pozwala nam wygrać czyli przyciągnąć jak największa liczbę konsumentów. A jeżeli coś pójdzie nie tak to powinniśmy już mieć coś w zanadrzu tak zwanego asa w rękawie.
Myślę, że takie zdolności jak strategiczne myślenie czy podejmowanie efektywnych decyzji (zwłaszcza w pośpiechu, stresie i natłoku informacji) jest niezbędne w biznesie.
Wracając do pokera, może ktoś kiedyś napisze to samo o mnie, „miał niesamowite szczęście”… tak naprawdę nie wiedząc, że w głowie miałem kilkadziesiąt scenariuszy na rozegranie danej partii.

niedziela, 22 listopada 2009

Upragniony dymek

Kolejna kontrowersyjna kampania społeczna. Kolejna, gdyż wcześniej szokowali nas np. Policjanci. Poniżej zachęcam do obejrzenia dwóch spotów z kampanii „Papierosy Pożerają Cię Żywcem” - Ministerstwa Zdrowia.
Zobacz spot_1
Zobacz spot_2
Z obu spotów możemy się dowiedzieć jak poważne problemy zdrowotne są spowodowane paleniem oraz, że „nasze” palenie szkodzi innym, przede wszystkim dzieciom. Ja palenie rzuciłem 25 lat temu, ale przez te 25 lat jestem biernym palaczem. Dlatego jestem za wprowadzaniem wszelkich zakazów dotyczących tej używki.
W tych spotach podoba mi się głównie jedna rzecz - infolinia, pod którą możemy dzwonić w dni powszednie i uzyskać pomoc w walce z nałogiem. Dlaczego akurat to? Patrząc na reakcję ludzi po obejrzeniu tej reklamy śmiało mogę stwierdzić, że pokazywanie drastycznych chorób powoduje u większości śmiech i jest powodem do żartów a nie do zastanowienia. Jedyne, co pomału wykańcza palaczy to cena, która ciągle rośnie.

czwartek, 19 listopada 2009

"Panika"

„Panika” - Zaglądając w pierwsze wiarygodne źródło np. Encyklopedia PWN w poszukiwaniu definicji możemy przeczytać, że jest to: „nagły, niepohamowany, często nieuzasadniony strach, ogarniający zwykle większą liczbę ludzi”. Wiedzą to już nawet bohaterowie ze Stumilowegolasu:








O „świńskiej” grypie, przepraszam, o A/H1N1 jest cały czas głośno, panika rozstawiła pułapki i coraz więcej ludzi w nią wpada. Na szczęście nie wszyscy. Nie byłem w aptece i nie wykupiłem maseczek czy szczepionki (zresztą i tak już nigdzie ich nie ma). Grypa to grypa, ok. jest zmodyfikowana, ale normalny „zahartowany” człowiek, posiada antyciała, które są w stanie poradzić sobie z tym na tyle by nie umrzeć! Czemu media nie podają informacji na temat sezonowej grypy czy przeziębienia ich żniw i powikłań… Może, dlatego że firmy farmaceutyczne zarobiłyby mniej?
Wszystko zaczęło się w Meksyku, wielki bum! PANIKA i brak szczepionek. Aczkolwiek największy pasożyt na świecie – człowiek daje sobie rade i już zaczyna się przyzwyczajać. W najgorszej sytuacji jest Ukraina, ludzie chorują i umierają, ale głównym powodem nie jest ciężki wirus, ale bardzo ciężka sytuacja polityczno-ekonomiczną panującą w kraju.
Boję się tylko, że panika poszerzy swoją działalność i za 10 lat wszyscy będą chodzić w maskach, unikając wirusów. Tak jak nasz prekursor - Michael Jackson, który bojąc się zarazków chodził w masce, na co dzień.











W jego ślad mogą pójść inni artyści (a w ich ślady miliardy wiernych fanów), którzy również chcąc nosić maski zlecą swoim ulubionym markom zaprojektowanie „trendy” maski. Myślę, że brandy typu D&G, DIOR czy GUCCI szybko będą chciały pozyskać jak największą liczbę klientów. I cóż, znów sprzedaję dobry pomysł na biznes.