Pierwsza reklama McDonald’s z udziałem gwiazd sportu, a konkretnie z gwiazdami amerykańskiej ligi koszykarskiej NBA, skończyła się fiaskiem marketingowym, mimo że wystąpili w niej gracze cieszący się największą sympatią tj. Larry Bird oraz Michael Jordan. Dwaj zawodnicy – przyjaciele poza boiskiem, a na boisku najwięksi rywale. Rywalizacje tą przeniesiono również na spot telewizyjny:
Pisząc, że reklama zakończyła się fiaskiem miałem na myśli to iż w latach 90. nie do pomyślenia było, aby zawodnik traktowany jak bóg sportu, czyli Michael Jordan jadł w Fast Foodzie. Reklama została przyjęta z niechęcią i nie polepszyła wyników sprzedaży McDonald’s, co więcej zaszkodziła w delikatny sposób wizerunkowi koszykarzy.
Na marginesie – spot pokazuje lojalność zawodników do swoich sponsorów, M.J. pomimo iż występuje w reklamie danej marki ma na sobie ubrania charakterystyczne dla NIKE.
Świat się zmienia, zmieniają się również poglądy oraz podejście do różnych spraw w tym i do Fast Foodów. Ludzie coraz chętniej jadają poza domem i zaczynają się przekonywać do takiego stylu życia. Dlatego McDonalds postanowił reaktywować pomysł i zaproponował współpracę dwóm obecnie najpopularniejszym koszykarzom - Dwightowi Howardowi oraz Lebronowi Jamesowi oraz …
Larry Bird, który finalnie zjada lunch. Reklama różni się tylko „słabościami” gwiazd, Larry zabronił wsadów do kosza a Howard rzutów z wyskoku.
Obie te reklamy uważam za świetne pod kątem strategicznym jak i wizualnym. Co więcej McDonald’s uczy się na błędach, to co w latach 90. przyniosło porażkę – w latach obecnych sukces. Obaj gracze zyskują na popularności a McDonald’s wita coraz to więcej klientów do których była skierowana ta reklama.