„Ona man a million miracles”Zastanawiacie się jaką osobę opisuje ten cytat? Jest to proste pytanie, dla osoby, która czytała moje wcześniejsze posty. Tak mówią o Jordanie sławni ludzie, pisząc sławni, mam na myśli gwiazdy sportu (Ronaldinho), politycy (Bill Clinton) … itd. można tutaj wymieniać sporo nazwisk ale to nie jest cluo posta. Cytat ten idealnie pasuję do kwestii jaką chciałbym poruszyć a mianowicie do Jordan Effect. Może nie wszyscy kojarzą Michaela Jordana, na pewno są osoby, które po raz pierwszy słyszą to nazwisko, tym bardziej ciekawy może być ten post. Na początek informacja o finansach - parę miliardów dolarów! Właśnie tyle korporacje zarobiły na współpracy z Jordanem. Nawet firma specjalizująca się w męskiej bieliźnie, która nie wyróżniała się na rynku, zarabia 10 milionów dolarów rocznie po tym jak Jordan wystąpił w ich spotach. Czym jest zatem Jordan Effect?, określenie to padło po raz pierwszy z ust profesora marketingu w Harvard Business School, Stephena Greysera, , który analizował jak osoba czy wizerunek jednego człowieka może wpłynąć na ekonomię całego świata. Podsumowując swoją wypowiedź Greyser powiedział: „Wpływ Jordana można porównać do fali przypływu, która uniosła wszystkie łodzie.” Bardziej konkretnie Effect Jordana „wycenia” magazyn FORTUNE, który podaje, że Nike zarobił około 2,6 miliarda dolarów, Firma Bijan zarobiła 155 milionów dolarów na kosmetykach Jordana, filmy o Jordanie przyniosły zyski w wysokości 80 milionów dolarów, i można tak wymieniać i wymieniać. Jordan stał się złotą metodą na sukces i zyski dla danej firmy. Jak dotąd nie udało się żadnemu człowiekowi na świecie. Michael Jordan nie tylko zrewolucjonował ligę NBA ale także ekonomię na całym świecie! Zaczynając cytatem, chciałbym skończyć cytatem, Larrego „Legend” Birda: „Myślę sobie, że to Bóg, tylko przebrany za Michaela Jordana.” Jeżeli sam Bóg ingerował w to, to pozostaje nam czekać na kolejne takie wcielenie.














