
O „świńskiej” grypie, przepraszam, o A/H1N1 jest cały czas głośno, panika rozstawiła pułapki i coraz więcej ludzi w nią wpada. Na szczęście nie wszyscy. Nie byłem w aptece i nie wykupiłem maseczek czy szczepionki (zresztą i tak już nigdzie ich nie ma). Grypa to grypa, ok. jest zmodyfikowana, ale normalny „zahartowany” człowiek, posiada antyciała, które są w stanie poradzić sobie z tym na tyle by nie umrzeć! Czemu media nie podają informacji na temat sezonowej grypy czy przeziębienia ich żniw i powikłań… Może, dlatego że firmy farmaceutyczne zarobiłyby mniej?
Wszystko zaczęło się w Meksyku, wielki bum! PANIKA i brak szczepionek. Aczkolwiek największy pasożyt na świecie – człowiek daje sobie rade i już zaczyna się przyzwyczajać. W najgorszej sytuacji jest Ukraina, ludzie chorują i umierają, ale głównym powodem nie jest ciężki wirus, ale bardzo ciężka sytuacja polityczno-ekonomiczną panującą w kraju.
Boję się tylko, że panika poszerzy swoją działalność i za 10 lat wszyscy będą chodzić w maskach, unikając wirusów. Tak jak nasz prekursor - Michael Jackson, który bojąc się zarazków chodził w masce, na co dzień.
W jego ślad mogą pójść inni artyści (a w ich ślady miliardy wiernych fanów), którzy również chcąc nosić maski zlecą swoim ulubionym markom zaprojektowanie „trendy” maski. Myślę, że brandy typu D&G, DIOR czy GUCCI szybko będą chciały pozyskać jak największą liczbę klientów. I cóż, znów sprzedaję dobry pomysł na biznes.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz