poniedziałek, 4 maja 2009

W wolnej chwil

Koszykówka stała się moim hobby już od siódmego roku życia. Choć większość kolegów wolała ganiać za tzw. „biedronką” ja byłem uparty przy swoim Spaldingu. Z roku na rok, koszykówka ewoluowała a ja razem z nią. Pamiętam do dziś jak budziłem się około 2-3 w nocy, włączałem TVP 2 i witał mnie głos Szaranowicza mówiący zawsze „Hej hej hej tu NBA”. Jest co wspominać. Z biegiem czasu powstał odłam koszykówki nazywany streetballem, jest to gra, w której nie kładzie się nacisku na zasady/przepisy, gra się wszędzie, na asfalcie, kostce… sędziowie pojawiają się sporadycznie, jest to gra siłowa, więc o faulach się nie dyskutuje. Z reguły gracze sami ustalają zasady i ich się trzymają. Popularne jest granie 1 vs 1, gdzie głównym zadaniem jest ośmieszenie przeciwnika. Jako ciekawostka przytoczę kilka zwrotów używanych przez streetballowców podczas gry: Run A Clinic (miażdżące zwycięstwo), Skywalker (zawodnik w dużym wyskokiem), Toilet seater (piłka wpadająca do kosza po zatoczeniu się po obręczy), White Man’s Disease (biały człowiek nie potrafi skakać), i wiele wiele innych. W ostatnich latach sport ten zyskał wielu fanów a co za tym idzie klientów! Wiele firm zaczęło się zastanawiać nad możliwością zarobienia sporych pieniędzy. I stało się. Na rynku jest sporo nowych marek specjalizujących się tylko w produktach do streetball’u w tym najpopularniejszy i najbardziej ceniony brand AND1. Inne już istniejące wprowadziły specjalne kolekcje streetballowe w tym NIKE, New Balance. Towarzysząca graczom podczas gry muzyka Hip-Hopowa (która jest fundamentem kultury streetballu) nieustannie rozbrzmiewa na boiskach. Coraz więcej graczy NBA oraz raperów rozpowszechnia tą grę. Dzięki temu zainteresowanie ubraniami, produktami streetbowolymi rośnie. Młodzi gracze stają się częścią tej kultury utożsamiają się z nią a co za tym idzie zaczynają być częstymi klientami danych marek. Nie spotkałem jeszcze streetbolowca, który nie nosiłby rzeczy AND1 czy Nike. Świetnym posunięciem ze strony marek, jest to, że widząc zapotrzebowanie wśród konsumentów wychodzą naprzeciw nim i oferują to, czego właśnie szukają. A w wolnej chwili…
Film 1
Film 2

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz