Kolejny etap to budowanie swojej marki już w świecie biznesu (pracy). Coraz więcej osób przekonuje się, że w obecnych czasach „My”, jako ludzie – pracownicy traktowani jesteśmy, jako produkt. To jak potrafimy zaprezentować siebie, jako markę przekłada się na to jak postrzegają nas inni.Zwłaszcza pracodawca. Prosty przykład, podczas przeglądania przez pracodawcę listów motywacyjnych czy CV można zaobserwować jak osoby starające się o pracę wypełniają pozycję „Zainteresowania”. Większość wypisuje to tak, „Film, książka, Sport”. Gwarantuje, że nikt nie zwróci na to szczególnej uwagi! Idąc za tokiem rozumowania Jacka Trauta „wyróżnij się lub zgiń” można wywnioskować, że aby marka funkcjonowała i przynosiła korzyści trzeba znaleźć coś wyjątkowego i niepowtarzalnego. Trzeba się wybić! Zamiast pisać jak większość osób zrób coś, co pozwoli Ci być zauważonym. Jeżeli interesujesz się książką napisz to, lecz dodaj coś takiego, Ksiązka, moje recenzje można przeczytać na moim blogu, bądź interesuje się sportem – gram w koszykówkę w amatorskiej warszawskiej lidze, gdzie udało mi się zdobyć sponsora. Dzięki takiemu podejściu pracodawca widzi, że ta osoba może dać mu więcej, jako „produkt” w jego firmie niż inne „szare” osobny aplikujące na to samo stanowisko.
Pisząc list motywacyjny warto podkreślać, że jesteśmy inni „lepsi” od pozostałych. Trzeba pamiętać, że nasza aplikacja może być dwudziestą czytaną pod rząd. Jeżeli chwile się nad tym zastanowicie to takich dodatków wyróżniających nasze podanie jest bardzo dużo. Prosty przykład, możemy zadbać, aby nasz podpis był odręczny, to już wyróżni nas spośród tłumu innych.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz